Tytułem wstępu
 
 
Tytułem wstępu
Mateusz jest “jeden na milion”
P. Joanna - najlepsza z naszych rehabilitantek i specjalistka od metody Wojty - powiedziała mi, że powinienem grać w Toto Lotka, bo jego narodziny(za moją skromną zasługą) to był prawdziwie “Złoty Strzał”
Ponieważ dzieci najczęściej nie rodzą się z tą wadą genetyczną, umierają w łonie. Z tego względu znaleźliśmy w publikacjach medycznych, opisane na świecie zaledwie kilkanaście przypadków takich dzieci.
Może i jest ich więcej, ale trudno jest o tym znaleźć jakieś informacje(w języku polskim - żadnych). Postanowiłem więc opisać to, w jaki sposób Mateuś rozwijał się przez te swoje dotychczasowe 4 lata. Na wypadek, gdyby jakiś kolejny szczęściarz “trafił” w Pęknięcie II pary Chromosomu Pierścieniowego...
Starsze rodzeństwo Mateusza jest zdrowe(siostra 7 lat starsza i brat, 5 lat starszy od Mata). Badania genetyczne rodziców wykazały, że my też jesteśmy “bez wad” ... Nie to, żebym się chwalił swoim “materiałem genetycznym”
Tyle tytułem wstępu, przechodzimy do Przypadku Mateusza.
Dodam jeszcze, że opisałem dość szczegółowo wszystko co pamiętam, ponieważ robię to z myślą o innych rodzicach, którzy mogą mieć podobną sytuację i tak jak my, będą szukać gdziekolwiek pomocy, lub jakiejś informacji...
 
 
 
Zachęcam do przekazania na Mateusza 1% podatku.
W rozliczeniu podatkowym zaznacz:
Nazwa OPP: Fundacja Dzieciom " Zdążyć z Pomocą"
KRS:0000037904
Imię i nazwisko podopiecznego(Mateusz Bisek) wpisujemy w rubryce "informacje uzupełniające cel 1%"
Dziękujemy